Rozgrzewająca zupa z ciecierzycy

Jesienią i zimą, kiedy mamy ochotę na bardziej treściwe posiłki, zaczynamy sięgać po zupy – szczególnie te gęste, z dużą ilością dodatków. Dlatego proponuję Wam pyszną, sycącą zupę z ciecierzycy, która zachwyca nie tylko swoim niebanalnym smakiem, ale i szybkością przygotowania :-) Gorąco polecam!

Zupa z ciecierzycy

Rozgrzewająca zupa z ciecierzycy

ilość: 4-6 porcji, czas: 30 minut
 

Składniki:

  • 1 puszka ciecierzycy
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 puszka pomidorów bez skóry
  • 2 cebule
  • 5 ząbków czosnku
  •  1 litr bulionu warzywnego
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 czubate łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
  • sól, pieprz czarny, gałka muszkatołowa do smaku
  • natka pietruszki do posypania

Przygotowanie:

W garnku na oliwie podsmażamy pokrojoną w drobną kostkę cebulę i posiekany czosnek – do czasu zeszklenia się cebuli. Pod koniec dodajemy curry i paprykę.. Smażymy jeszcze chwilę, po czym dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę i odsączoną ciecierzycę. Całość zalewamy bulionem i gotujemy do czasu aż ziemniaki zmiękną.

Gdy ziemniaki będą już miękkie dodajemy pomidory z puszki wraz z zalewą, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową do smaku. Jedną trzecią zupy miksujemy na gładki krem w osobnym naczyniu w celu zagęszczenia całości. Dodajemy do reszt zupy i mieszamy. Gotową zupę podajemy posiekaną natką pietruszki.

Smacznego! :-)

Zupa z ciecierzycy (2)

FavoriteLoadingDODAJ DO ULUBIONYCH
 

6 comments

  1. mollisia says:

    idealna, kiedy człowieka kusi zamówić coś na wynos z braku czasu i potrzeby natychmiastowego zaspokojenia głodu na coś konkretnego :)
    ostatnio sama robiłam zupę z ciecierzycy, ale trochę inny skład miała. spróbuję Twojego przepisu jak znów zaopatrzę się w puszkę cieciorki :)

    Pozdrawiam!

    • Jak smakuje says:

      Prawda :-)

      Czym różniła się Twoja wersja zupy? Chętnie przetestuję inne przepisy – sama ‘idea’ cieciorki jest tak apetyczna, że pochłaniałabym ją garściami :-)

      Również pozdrawiam! :-)

      • mollisia says:

        Ja robiłam na pewno kilka razy. Raz – bardzo podobną do Twojej, chociaż główna różnica polegała na zastosowanie curry, czerwonego pieprzu, czerwona papryka… – na indyjską modłę. Za bazą było kilka plastrów szynki tłustawej, by się wytopiło, co się może wytopić :)

        Druga wersja – po włosku. Prosta z małej ilości składników: na oliwie, czosnku, ze świeżym rozmarynem i pomidorami z puszki. Oczywiście bulion i ciecierzyca. Robiłam z niej zupę krem. Można podać z makaronem. :)

        Nie mam ani jednej na blogu – wstyd. Ale właśnie tym wpisem przypomniałaś mi, ze przecież zupa z cieciorki jest taka pyyyyszna i koniecznie na dniach muszę ją ugotować :)

    • Jak smakuje says:

      Oj pyszna pyszna… zgubna wręcz! Ugotowałam ją na dwa dni – jednak gdy mój mąż stanął z tą zupą oko w oko… musiałam ponownie stać przy ‘garach’ i gotować ponownie, żeby jednak na ten drugi dzień była! ;-)

Dodaj komentarz